Kolejny tydzień zepsutego oka

“Nienawidze futrów”. To zdanie z manikalnym uporem powtarzała Joanna. “Albo kot, albo ja. Jak będziesz miała w domu coś miaukliwego, moja noga u Ciebie nie postanie”, odgrażała się permanentnie. Nawet kiedy odbierała ze mną rudą kulkę z hodowli pełna była sceptycyzmu. Kot to kot tylko, no fajny, ale Barbarka ja Ci mówię do futrów się nie przekonam nigdy. Dobra, myślę sobie, jak wiemy nie wszyscy za futrem przepadają, byleby Joanna nie sprawdzała tylko zbyt brutalnie kociej wytrzymałości. Williamowi wytłumaczyłam, że na weekend będzie u nas ciocia i żeby może za bardzo nie epatował kocizmem, bo ciocia niekoniecznie lubi futra. W piątek Joanna stanęła w drzwiach, a William nie pomny na moje nauki ufnie przylgnął jej do nóg. Joannie na twarz wypłynął znajomy mi skądinąd uśmieszek ,ale twardo obstawała, że najbardziej na świecie kocha jednak wyżła i żaden kot, nawet rudy i chory jej serca nie podbije.

W sobotę wina wypiłyśmy sporo. Wydawało mi się jednak, że ta ilość spożytego alkoholu nie powinna zaburzyć mojej percepcji i odbioru rzeczywistości. Z Joanną zaczęły się jednak dziać rzeczy dziwne. Zamiast słów z jej ust wydobywały się dźwięki bliżej nie artykułowane, przypominające miauczenie, kicikicianie i pomrukiwanie. Co chwile padała na kolana szukając koteczka, a gdy już znajdował się w zasięgu jej rąk, nagle szybko przenoszony był na Asine kolana. W niedzielę stan Joanny się pogorszył. Nie dopiła kawy, nie dopiła wina, ograniczyła palenie. Dlaczego? Dwa słowa: koteczek i kolanka. Zaczęłam myśleć nad kontaktem ze specjalistą. Wieczorem przyszła do nas, że ona poczeka, aż zaśniemy i sobie pójdzie, ale teraz troszkę pomizia… Skończyło się na tym, że spała na karimacie, wciśnięta między mnie a biurko, z koteczkiem ufnie przytulonym do jej boku. Rano zamiast dzień dobry wymruczała „Basik, ja kocham to futro”. William zdobywca. Także kobiecych serc…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s