WilliamVoodo

Bezsprzecznie. Ktoś zrobił laleczkę i wbija w nią szpileczki. Małą, rudą, włochatą. Wbija w nią szpileczki złośliwie. Co więcej z pewnością nazwał laleczkę William. W to nie wątpię.

Dlaczego?

Odpowiedź jest jedna. Ktoś nie lubi mnie. Ktoś nie lubi mojego Kota. Ktoś nie lubi moich rzeczy osobistych i Ktoś również nie lubi kruchych i delikatnych ukochanych moich gadżetów. Gadżetów, których coraz w moim mieszkaniu mniej.

Czy mam dowody?

Owszem. I to nie z zamierzchłej przeszłości. Nie z palca wyssane. Dowody mam wczorajsze, a nawet dzisiejsze. Zupełnie jak bułki w piekarni.

Proszę, oto kilka. Upajaj się Ktosiu swoim zwycięstwem. Pamiętaj jednak, kto mieczem wojuje od miecza ginie.

Miejsce: kolorowe mieszkanie na zielonym osiedlu. Czas: ok. 21. Zdarzenie: skonana wracam do domu. Czekam na słodkie rude mruczące futro, które zawsze wita mnie czule. Otwieram drzwi. Futra nie ma. Futro nie furczy. Cisza bije po uszach. Niepokój wdziera się w serce. Pędzę do sypialni. Futro śpi na posłaniu z sukulentów, które nie dalej jak parę godzin temu, pięknie prezentowały się na parapecie. Obok Futra leży radio. Które też niedawno było na parapecie. Na parapecie również były świeczki. Teraz parapet jest pusty. Futro przeciąga się rozkosznie i patrzy mi prosto w oczy. Dreszcz przechodzi mi po plecach, bo w tych oczach czai się demon.

Miejsce: łazienka. Czas: ok. 22. Zdarzenie: wyciągam pranie, które zamierzam rozwiesić. Futra w zasięgu mojego wzroku nie ma. Przenoszę pranie do pokoju. Spokojnie rozwieszam. Wracam po drugą partię. Futro siedzi w pralce. Na mój widok wypryskuje z niej, mając jednak w zębach pończochę. Słupieję. Pionizuje mnie trzask. Powolnie sunę w stronę pokoju. Futro wisi na suszarce, z której smętnie zwisa, kiwając się, jeden z drucików. Podchodzę bliżej. Futro wisi na jedwabnej koszulce. Futro się huśta nawet. Jak gdyby nigdy nic. Ponownie czuję mrowienie w okolicach kręgosłupa.

Miejsce: kanapa. Czas ok. 23. zdarzenie: sączę herbatę, oglądam film. Wyciszam przed snem. Nagle słyszę startujące Futro. Futro rozpędza się w miejscu na panelach, po czym wybiega zza zakrętu, wskakuje na regał, zrzuca połowę książek, z impetem wpada w płyty DVD, wykonuje spektakularne salto i ląduje głową w drzwiach balkonowych. Otrząsa się, patrzy w moim kierunku i startuje ponownie. Kulę się, drżąc, na kanapie. Futro jednak skupia się na różowym papucie. Futro zaczyna papuć gryźć, podrzucać, biegać z nim w zębach jak oszalałe (papuć jest niewiele od Futra mniejszy). Futro i papuć tworzą różowo-rudą kulę. W sumie pocisk tworzą. Lecący pocisk. Zaparzam sobie melisę. Idę do sypialni. Zdarzenie trwa do mniej więcej 3 nad ranem. Futro i papuć tylko zmieniają lokalizację. Wyrwana z kolejnej drzemki, lądującym na głowie papuciem, wściekła chowam go do szafki. W związku z czym Futro do 4 smętnie miauczy pod moim łóżkiem ….

Miejsce: łazienka. Czas ok. 7. Zdarzenie: robię makijaż. Futro dostrzega skonfiskowany nad ranem papuć. Futro się rzuca. Futro spektakularnie wpada z papuciem w zębach do wanny. Porzuca papuć i zawisa na wiszącej nad wanną gąbce. Futro wisi i miauczy. Wychodzę z łazienki i w kuchni drżącymi rękoma usiłuję utrzymać kubek z herbatą. Nie udaje mi się go jednak podnieść do spragnionych ust, gdyż w tym momencie Futro ląduje na pasku wiszącego na drzwiach szlafroczka. Pomarańczowego, więc pięknie się komponują. Futro się huśta, po czym wykonuje skok. Takie poranne, szlafroczkowe bungee jumping.

Ktosiu, podejrzewam, że to czytasz i złośliwie rechocesz. Już nawet widzę demona w Twoich oczach. Apeluję! Oddaj mi Williama mojego, przywróć Kota rozkosznego, napraw mu purr button, i oddaj Jego arystokratyczną godność. Inaczej, zemsta moja słodka będzie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s