Lasia z Trójmiasia

ON:

Zwariowała. Odbita jest kompletnie. Najpierw się w Brytyjczyku ludzkim zakochała. W brytyjczko-francuzie gwoli ścisłości, ale jeden kot. A teraz brytyjkę kocią tu przywlokła. I żeby TO chociaż flegmatyczne jak brytole było. Ale TO jest wszędzie. To śpi jej na głowie, TO głośne jest jak traktor peerelowski, TO spać nie daje, TO jeść nie daje, TO spokoju nie daje.

Ja jestem spolegliwy, ja się nie mieszam, ja swoją godność mam. Ale oburza mnie fakt, że smarkula śpi z nią, wyżera jej ser z kanapki, bawi się MOIM tuelem…

Czytaj dalej

Reklamy

Wakacje z blondynką…part one

Po pierwsze zostawiła mnie na wsi.

Po drugie zostawiła mnie z wyżłem.

Po trzecie zadzwoniła po blondynkę!!! I wtedy się zaczęło.

Z pierwszym jakoś sobie poradziłem, bo wieś w sumie jest fajna bo na wsi jest wiejski i dom i są wiejskie atrakcje. Więc to jeszcze nie dramat.

Wyżeł stanowił większą przeszkodę, bo trochę jest duży, głupi zdecydowanie i nigdy nie wiadomo co do łba wyżłowi strzeli. Opracowałem jednak wygodną strategię robienia wyżła w konia i z czasem to się nawet zrobiło zabawne.

Czytaj dalej

ZAKURZYŁO SIĘ…

I przepraszam. Postaram się odgruzować. Kot jest nadal na wakacjach. Ja jestem już prawie całkiem online. Kot William ma nowego Przyjaciela. Kot William ma przyjaciela wyżła. O wyżła ja jestem zazdrosna. Kot się przed Wyżłem brzuchem do góry kładzie. Kot do Wyżła mruczy i pogruchuje. Kot wyżłowi między łapami biega, w łapki się bawi, w łapkach Wyżła utulenia szuka. Wyżeł zdziwiony na kocie zaczepki ochoczo reaguje, Wyżeł nawet Kota polubił. Ba! Wyżeł Kotu matkuje. Więc na wsi ja nie mam już nic do roboty. Wracam w blokowisko i postaram się odgruzować i o wakacjach Kota opowiedzieć. A jest o czym 😉

Więc w następnym odcinku – zdjęcia i o wakacjach z blondynką. A co!