Niedziela

Niedzielny poranek, oglądamy, Mój Przyjaciel Hachiko. Konstatacja ILC: Skoro Richard zapisał się na sztuki walki bo ma psa rasy Akita, to ja ze względu na Gandzię musiałbym zapisać się na angielski, ze względu na Willa przejść na muzułmanizm i ze względu na Mefiego polecieć w kosmos.  Wracamy zatem do oglądania.

Świnia

Kiedy wychodziliśmy wczoraj z domu świnia leżała na kanapie wraz z poskładanym praniem. Świnia leżała sobie spokojnie. Świnię w ogóle wygrał dla mnie na wiejskim festynie ILC, więc mam do Świni stosunek emocjonalny. Świnia zajmuje zatem zaszczytne miejsce na kanapie. Z reguły. Ponieważ, kiedy wróciliśmy wczoraj wieczorem do domu Świni nie było. Od razu informuje, że ILC był trzeźwy jak śwnia, a ja miałam w sobie jedynie kieliszek wina białego. O braku Świni poinformował mnie ILC kwicząc – jak świnia. Otóż koteczki postanowiły zająć się sztuką współczesną budując instalację ze Świni i skarpetek. Dzieło swoje ustawiły przed kanapą tak, żeby nie można było go nie zauważyć. Wygląda na to, że główną artystką była Gandzia. Ja się w sumie na sztuce współczesnej nie znam, ale jak mnie nauczono jeszcze w dzieciństwie de gustibus non est disputandum, zatem SO BE IT.

sztuka współczesna

Jeszcze ciepłe…

Szanowni Państwo, się dzieje. ILC rozgrzał do czerwoności swój jakiś tam bardzo ważny program, swój jeszcze ważniejszy Mózg i tym samym, mamy zaszczyt zaprezentować jeszcze ciepłe, zakręcone jak cała nasza piątka, błyszczące nowością logo PAZURA. Tadam!

logo z pazurem

Nowy trener

W związku z dość napiętą sytuacją, Kot William przeszedł na psychotropy. Leży więc w koszyczku i kolorowe myszki liczy. Nad tęczą te myszki skaczą , myszki w głowie rudego kotka się kołaczą. Leży w swojej wiklince niczym Mojżesz i na zbawienie chyba czeka.

Żeby zatem niesnasek nie było, że Liliowa rośnie wszerz, a nie w siłę – rolę osobistego trenera przejął Mefi.

Oddaję głos Liliowej:

Kanapa, podstolik, stolik, podstolicze stolika, podkanapie kanapy, nadpufie, zapufie, podpufie.

Miseczka.

Cholera.

Podstawa zadrapaka, zadrapakowe podstawie, podstołeczne podblacie, nadstołowe blacie.

Willl!!! Daj skręta z kocimiętki.

Will:

Jedna różowa myszka, druga różowa myszka, trzecia różowa myszka…

Mefi:

Jaaa, jaaaa, jaaa, dawajjjj!

My:

To sznapsik i chyba spać.

trzy koty

Gangsta

Szanowni Państwo. Wracamy! Nie obiecujemy, że będziemy konsekwentni ale możemy obiecać, że będziemy się starać.

Informujemy o najważniejszych zmianach:
Po pierwsze – znalazł się Ten Co Lubi Koty w skrócie nazywać go będziemy ILC – co możne znaczyć zarówno I Love Cats jak i Aj Lov Cie. Po drugie – blog zmienia adres i zmienia się. Po trzecie – pojawił się Czarny Gangster, którego poniżej prezentujemy w kilku okazałościach.

kot który ziewa

kot poluje na gołębia

kot który paczy

Cechy charakterystyczne:
Kradliwy. Wszystko i wszystkim. Kradnie woreczki od herbaty. Kradnie spineczki z kwiatkami i bez. Kwiatki typu bez kradnie też. Oliwki kradnie i ser kradnie i ziemię z doniczek wykrada.
Gadatliwy. Gada do szafy. Gada do papierka, szynki i kotów z IV pięterka. Mówi „Aj lofff juuu”, mówi „nieee”, mówi „achhhh”, i czasem też „tak”.
Mrukliwy. Mruczy jak je, jak śpi, jak się bawi, jak łazi nam po głowach. Mogę się założyć że mruczy też w kuwecie.
Łazęgliwy. Łazi po parapetach, blatach, szafach, stołach, fotelach, kwiatach, balustradach, człowiekach. Rzadko łazi po podłodze.
Inne przymioty Czarnego Kota zapewne rozbudujemy w kolejnych wpisach.

Opinie:

William: Szlag by trafił czarnego penera. Brudzi, kłaczy, klnie. Plebsowaty pomiot.

Gandzia: mistrz i guru. Pokazał mi, że stół nadaje się do leżenia, że nie tylko drapaki się drapie, że pogrzebać można w herbacie. Kwiatki z wazonu mi przynosi i wszędzie obok mnie się kokosi.

My ludzie raczej się nie wypowiadamy. Z racji ostrości komentarzy sąsiadów ich opinie zmuszeni jesteśmy ocenzurować.

kot który się paczy