Zdrajcy

Mamy gościa. Znaczy się koty mają. Mieszka z nimi chwilę, nota benę, uroczy człowiek Yoram, prowadzący szkolenie z mediacji. No i zmediował mi, cholera, koty!
Zapytałam go wczoraj na warsztatach czy w ogóle któreś dziecko widział. Spojrzał lekko zdziwiony. Koty, Drodzy Czytelnicy, SPAŁY z Yoramem. Koty, zaczynam chlipać, bumsają Yorama. Koty na krok go nie odstępują. Zrobił im takie mediacje, że kiedy dzisiaj w warsztatowej przerwie wpadłam do domu, Koty uśmiechnięte, leżały wtulone w siebie na Yoramowej walizce… Serce mi pęka. Po warsztatach z mediacji zapiszę się chyba na asertywność, bo mam wrażenie jakby moje koteczki opuściły gniazdo.
Albo… Pójdę z nimi na mediacje do Yorama i powiem im, jak bardzo zraniona się czuję.
A na Wujka, który kocha je najbardziej na świecie syczą i hyczą.
Rozumiecie coś z tego?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s