Lustro

Mia  przejrzała się w lustrze.  Przejrzała się i … zbaraniała. No tak. Kot zbaraniał. Odskoczyła robiąc spektakularnego fikołka. Sprawdziła czy wróg nadal jest w szafie. Im bardziej zbliżała się do lustra tym bardziej ON (ONA) tam był. Skonfundowany kotek walczył coraz bardziej zaciekle.  To coś, czarne , w lustrze nie pozostawało jej dłużne.                                                                                                                                                                                                                                   To coś czarne zbliżało się i oddalało proporcjonalnie do zbliżania się  i oddalania niezwykle inteligentnej koteczki. Koteczka schowała się zatem w misce z wodą. Czekam kiedy zobaczy coś czarnego w wodnym odbiciu.

Obserwujemy to wszystko z Gandzią dość zdziwione.  I zastanawiamy się kiedy przestaniemy tęsknić.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s