Bajka

No nie chciałabym żeby ktoś pomyślał, że trochę jestem nienormalna. I że może pomocy specjalisty powinnam poszukać. Ale zaczęłam Mii opowiadać bajki. I działa! Działa! Kot zasypia. Nie, że to nudne bajki. Skąd. Bajki z morałem nawet.
Kot z prędkością kilkuset kilometrów na minutę obiega kilkaset razy mieszkanie. Potem Kot kilkaset razy skacze naGandzię, kilkaset razy podbiega do misek, kilkaset razy rozchlapuje wodę, i robi jeszcze mnóstwo rzeczy. Kilkaset razy. Dlatego wprowadziłam zasadę opowiadania bajek.
Bajka pierwsza, która zadziałała. Bo Kot, chyba nie zamierzał przyjąć prawd oczywistych, zatem zasnął.
Bajka o jedzeniu.
Kiedy przyczyna sprawcza stworzyła człowieka, stworzyła również jedzenie dla człowieka. Stworzyłamakaron i szpinak i oliwki i sery i stworzyła też przyprawę curry i bazylię i mięte. Dużo rzeczy stworzyła. ALE DLA CZŁOWIEKA. A kiedy Przyczyna Sprawcza, wpadła na średnio normalny pomysł, stworzenia Kota, z poczucia obowiązku, stworzyła też karmę dla Kota. specjalną Karmę DlaKota. Kota, który nie powinien jeść makaronu, curry, oliwek i innych paskudnych ludzkich rzeczy.

Morał: Przyczyna Sprawcza pomyślała SPECJALNIE o KOCIE i jego potrzebach. Nie należy ignorować Kotu Przyczyny Sprawczej.
Niestety, dalszego ciągu morału niecbyło, bo Mia natychmiast zasnęła.

20150817-171315.jpg

Reklamy

Kocham

Mruknęła Mia do Zbigniewa. Zakochała się tak, że od samego rana biedna tęczowa stonoga, zwana Zbigniewem, jest udeptywana, śliniona i katowana przez kocie dziecko. Kocie dziecko jest szczęśliwe. Zbigniew mniej. Ja mam spokój.

20150809-133024.jpg