William

rudy kot egzotycznyKocur rudy cętkowany rasy EXO. Wrocławiak. Zdecydowanie miłość mojego życia. Strasznie humorzasty, introwertyczny typek. Pogrążony w swoim świecie, uwielbia kontemplować rzeczywistość. Zabawki kocie są dla niego bez sensu. Łażenie po meblach zdecydowanie jeszcze bardziej bez sensu. Wszystko, co robią normalne koty godzi w jego egzotyczną godność. A godność ma. Z tym Kotem mogę zrobić wszystko. Podać tabletkę, którą przyjmie z godnością. Poddać zabiegom higienicznym, które przyjmuje z godnością. Wyprać w wannie, co przyjmuje z godnością. Robić zdjęcia, na których co prawda nie zawsze wychodzi dobrze, ale przyjmuje to z godnością.

Bardzo zazdrosny. Powinnam być tylko jego, a w miarę zakocania i zaludniania się mieszkania William epatuje samotnością i bezradnością. Oczywiście wszyscy twierdzą, że to ściema i że kuty jest na cztery łapy, ale moje serce krwawi, kiedy widzę jak kiwa się nad pełną miseczką z pełnym smutku płaskim pyszczkiem mówiącym: to suche jest bu, chcę mokrego.

Ulubieniec doktora (mojego Papy, który oczywiście twierdzi, że nie lubi kotów). Kiedy Will gości na wsi, przesiaduje u niego na kolanach, wypełnia z nim kartoteki, asystuje przy przeglądaniu materiałów z zabiegów, rozkłada się na pokrytym zielonym suknem biurku, okłaczając je niemiłosiernie, ale ponieważ grucha wtedy jak gołąb, jest mu to wybaczane.
Ulubieniec mamusi. Polędwiczka z kurczaczka zawsze tylko dla Williamka.

Williamek w ogóle wybredny jest jeśli chodzi o jedzenie. Wołowinka przemrożona musi być prima sort. Jak wędlinka to tylko polędwiczka z kurczaka. Jak mokre to tylko Gourmety z serii Marine. Nic innego Williamek nie ruszy i tak długo będzie epatował głodem, że zawsze mnie złamie i wyruszam na poszukiwanie czegoś na co ma ochotę. Czasami nie ma ochoty na nic, tylko się paczy.

Will to gangsta. Kiedy wchodzi do kuchni, pozostałe stadko natychmiast się rozstępuje i cierpliwie czeka aż Rudy się naje.
Will to czaruś. Rozkochał w sobie sąsiada, który jak tylko widzi Williama w doniczce, natychmiast przeciska przez siatkę rękę, żeby kotka pomiziać.
Will to terrorysta. Rozkłada się do miziania w takich miejscach gdzie muszę się wczołgiwać, a przecież wie, że nie zostawię samotnie wystawionego pod moją rękę brzusia.
Will to cwaniaczek. Wie, że zrobię dla niego wszystko i niecnie to wykorzystuje. A ja i tak zrobię dla niego wszystko.

Reklamy